poniedziałek, 28 marca 2016

Historia KTP "Niezależni"

Zanim powstał klub, była szkoła. Szkoła, której już nie ma, a znajdowała się przy ówczesnej ulicy 22 Lipca (a dzisiejszej Spokojnej) w Lublinie. Było to Technikum Gastronomiczne w Zespole Szkół Zawodowych nr 7. Uczniowie tej placówki utworzyli w roku szkolnym 1973/4 koło turystyczno - krajoznawcze. Jako, że nauka nie trwa wiecznie, z początkiem roku szkolnego 1976/7 dorastająca młodzież Klubu pożegnała się ze szkołą i zdecydowała, że Klub zacznie funkcjonować przy Oddziale Miejskim PTTK w Lublinie. Wtedy też przyjął nazwę „Niezależni”, w znaczeniu: niezależni od szkoły. „Niezależni” funkcjonują przy Oddziale Miejskim do dzisiaj, z krótką przerwą od listopada 1979 do listopada 1981 r., gdy spotykali się w siedzibie Oddziału Osiedlowego Lubelskiej Spółdzielni Mieszkaniowej przy ul. Leszka Czarnego 5.

Pierwszym opiekunem Klubu, jeszcze działającego w szkole, był Andrzej Mitura (przez lata nazywany „Wujkiem”), który roztaczał opiekę z ramienia PTTK, i prof. Maria Sołtysiak sprawująca opiekę z ramienia szkoły. Po uniezależnieniu się Klubu od szkoły, Andrzej Mitura pełnił funkcję jego prezesa aż do końca 1983 r. Następnym, wieloletnim prezesem został Andrzej Suski (nazywany „Cypisem”), który pod koniec wieku XX ustąpił miejsca Jerzemu Frąkowi, który pełni funkcję prezesa do 25 listopada 2025 r., kiedy na Walnym Zebraniu klubowicze wybrali na prezeskę koleżankę Annę Tym (zwaną „Rudą”).

Pierwszym rajdem Klubu, o którym wspomina jego kronika, był czterodniowy rajd po Roztoczu, na trasie od Krasnobrodu do Zwierzyńca, we wrześniu 1974 r. Wtedy jeszcze klub nie organizował własnych imprez, tylko brał udział w tych, które przygotowali inni – w tym przypadku Odział Miejski PTTK w Lublinie. Na przestrzeni lat „Niezależni” wielokrotnie napędzali frekwencję imprez zewnętrznych, w tym Ogólnopolskich Wysokokwalifikowanych Rajdów Pieszych. Pierwszy raz w OWRP wzięli udział w 1975 r. na trasie do Morynia, w dzisiejszym województwie zachodniopomorskim. Ale nastał i taki czas, gdy „Niezależni” sami organizowali OWRP – tak było w 1995 r, gdy członkowie Klubu odpowiadali za przygotowanie i obsługę dwóch tras XXXVI Ogólnopolskiego Wysokokwalifikowanego Rajdu Pieszego „Ziemia Lubelska” - a trasy biegły z Werchratej na Roztoczu do Zalewu Zamborzyckiego.

Od wczesnych latach swojej działalności Klub uczestniczył w licznych imprezach organizowanych przez Odział Miejski PTTK w Lublinie. Niektóre współorganizował. Np. w corocznych Rajdach po Pojezierzu Łęczyńsko – Włodawskim, które odbywały się w latach 80., odpowiadał za przygotowanie jednej z tras. „Niezależni” brali też udział w rajdach organizowanych przez inne lubelskie kluby, jak „Wiosna po trójkącie” (organizował go klub Rozchodnik), „Rajd Jesienny” (organizowany przez Koło Wojskowe), „Rajd Nadwiślański” (organizowany przez Oddział PTTK w Kazimierzu Dolnym). Obecnie, oprócz OWRP, regularnie uczestniczymy w imprezach organizowanych przez zaprzyjaźniony klub „Krwinka” z Poniatowej i Oddział PTTK z Puław.

Ale Klub to także imprezy własne. Najstarsza z nich, do tej pory realizowana, to rajd „Topienie Marzanny’. Zrazu jednodniowa, potem przez lata wielodniowa, teraz znowu jednodniowa. Pierwsze „Topienie” odbyło się w Wieprzu w okolicach Zawieprzyc. W tradycji klubowej zachowały się inne coroczne rajdy, sięgające korzeniami lat 70. ubiegłego wieku. Są to wiosenne „Ruszaj się bo zardzewiejesz” i jesienne „Barwy jesieni”. Często były to rajdy wielodniowe, których trasa biegła w odległych zakątkach Polski (np. „Ruszaj się...” przez kilkanaście lat odbywało się po sudeckich szlakach).

Wielu rajdów już zaprzestano, ale organizowane były przez wiele lat. Były to: „Rajd Kopernikowski” organizowany od roku 1976 do 1979 w okolice Rejowca, rajdy jesienne („Żołędzia”, „Kasztanowy” i „Ziemia Lubelska Jesienią”), zimowa „Śnieżynka”, „Roztocze”, coroczne 2-tygodniowe obozy wędrowne... Po koniec lat 80. rozpoczęły się wyjazdy zagraniczne – na Ukrainę (pierwsze wycieczki jeszcze w ramach ZSRR), do Rumunii. No i cała seria tzw. rajdów „na raty” – na początku było to „Szlakiem Wiatraków Lubelszczyzny”, który wystartował w 1979 r.; zastąpiony w latach 80. „Zabytkami budownictwa drewnianego”. Po kilkuletniej przerwie „raty” wróciły w 1997 r. „Szlakiem dworów i pałaców okolic Lublina” a obecnie rajdami „W nieznane”. I te właśnie rajdy są od wielu lat wizytówką Klubu i całego Oddziału Miejskiego PTTK w Lublinie. Są to imprezy otwarte, w których każdy chętny może wziąć udział. Nie obowiązują zapisy, trasy biegną blisko Lublina i są tak układane, aby pokonać je mogło zarówno kilkuletnie dziecko jak i dojrzały emeryt. Łączą w sobie aktywny wypoczynek, krajoznawstwo i atmosferę dobrego towarzystwa.

„Niezależni” brali udział w licznych szkoleniach – zdobywali uprawnienia przodownickie, znakarskie, z inwentaryzacji krajoznawczej. Członkowie Klubu brali udział w Zlotach Przodowników Turystyki Pieszej, a trzy ogólnopolskie zloty przygotowywali osobiście – było to w 1985 r. w Lublinie, w 2000 r. w Nałęczowie i w 2007 znowu w Lublinie.

Klub miał swoje zawirowania i czasy niepewności, choćby wynikające ze zmianą instytucji, przy której będzie działać, czy uroków poprzedniego ustroju i stanu wojennego. A informacja o wprowadzeniu stanu wojennego zaskoczyła „Niezależnych” na radzie „Szlakiem wiatraków” w okolicach Sadurek. Ograniczenia wprowadzone 13 grudnia 1981 r. nie zawiesiły działalności klubowej, ale uniemożliwiły przeprowadzenie kilku rajdów. M.in. nie odbyło się wtedy, raz jedyny, „Topienie Marzanny”, a inne imprezy odbyły się pod opieką harcerzy z lubelskiej Komendy Chorągwi ZHP i druhny Jadwigi Kowalskiej.

Czasy trudne to także czasy obecne. Młodzież szkolna i studencka kiedyś była siłą frekwencyjną wszystkich rajdów i sporą grupą aktywnej kadry klubu. Inny sposób wychowania, ale chyba, przede wszystkim siermiężność ustroju minionego i brak innych atrakcji, przyciągał do Klubu nastolatków. Im bardziej brniemy w XXI w. tym bardziej zauważmy zanik aktywności młodzieży szkolnej i studenckiej w turystyce kwalifikowanej. Średnia wieku w Klubie drastycznie się podniosła, na szczęście tylko metrykalnie a nie mentalnie. Niemniej, chciało by się, żeby zarówno na szlakach jak i wtorkowych spotkaniach klubowych więcej było ludzi młodych.

Ale Klub dalej trwa i działa. Uważamy się za najbardziej aktywną grupę przy lubelskim Oddziale Miejskim PTTK. Co wtorek o godzinie 18 spotykamy się w sali klubowej na Starym Mieście, praktycznie co weekend w mniejszym lub większym gronie gdzieś jedziemy. Organizujemy pokazy slajdów z wycieczek własnych i zaprzyjaźnionych z nami turystów, chodzimy na „Bakcynalia”, „Mikołajki Folkowe”, spotkania z podróżnikami w Chatce Żaka, śpiewanki turystyczne, spacery po Lublinie... A we wrześniu 2024 r. obchodziliśmy 50-lecie. I idziemy dalej.



Obecny Zarząd Klubu

Anna Tym - prezes
Jerzy Frąk - prezes honorowy
Maciej Żurawski - wiceprezes
Maria Nowosad - wiceprezes

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz